Home Band Discography Gallery Lyrics Guest book Media Links Shows Contact
TWOJA SAKIEWKA - sprawdzenie zawartoťci sakiewki GRIMSHOP - wejťcie do sklepu
Grimlord "Nocna wizyta" (2003)

"Nocna wizyta"

NIE MOGĘ ZAMKNĄĆ OCZU, BO ZNOWU DOPADNIE MNIE
SŁYSZĘ CISZĘ TAK GŁOŚNĄ, CIEMNOŚĆ ZAWŁADNĘŁA DNIEM

OOOOOOOO!!
ZACISKAM RĘCE BOJE SIĘ
OOOOOOOO!!
ZAPADAM ZNOWU W SEN

ZLANY ZIMNYM POTEM, PONOWNIE BUDZĘ SIĘ
BUDZĘ I NIC NIE WIDZĘ ,CZY TEN KOSZMAR SKOŃCZY SIĘ

OOOOOOOO!!
W MOIM POKOJU SŁYSZĘ ŚMIECH
OOOOOOOO!!
WIEM ŻE TEN MOMENT ZBLIŻA SIĘ

CO SIĘ DZIEJE SKĄD TEN ŚMIECH!!!! TO KOSZMAR !!!
TAK PRAWDZIWY TAK REALNY JEST!!! KOSZMAR !!!


written by: Barth La Picard

"Miejsce spoczynku"

MONOTONNA SZARA RZECZYWISTOŚĆ
JAK GŁAZ PRZYGNIATA MNIE
UWIĘZIONY POD NACISKIEM
PRÓBUJE ZŁAPAĆ DECH

KREW GOTUJE MI SIĘ W GŁOWIE
I CIAŁO POCI SIĘ
CHYBA NIE MA STĄD UCIECZKI
LEŻĄC TAM NA SAMYM DNIE

NIE MOGĘ RUSZYĆ SIĘ
JUŻ PRAWIE NIE MA MNIE
KTOŚ ZNOWU ZDEPTAŁ MNIE
BEZ ODDECHU!

ŚMIERĆ DOSTAŁA MNIE W SWE SZPONY
STRASZNY UŚCISK DUSI MNIE
PÓŁPRZYTOMNY MAM NADZIEJĘ,
ŻE UDA SIĘ STĄD WYJŚĆ

DLACZEGO SIĘ TAK PODLE CZUJĘ
NIECH MI W KOŃCU POWIE KTOŚ
CZY TAK MA WYGLĄDAĆ ŻYCIE MOJE
JA NAPRAWDĘ MAM JUŻ DOŚĆ

NIE MOGĘ RUSZYĆ SIĘ
JUŻ PRAWIE NIE MA MNIE
KTOŚ ZNOWU ZDEPTAŁ MNIE
BEZ ODDECHU!

CIĄGLE WOŁAM UWIĘZIONY
NIECH MNIE W KOŃCU
KTOŚ WYCIĄGNIE STĄD

MAM JUŻ TEGO DOŚĆ
MAM JUŻ TEGO DOŚĆ
MAM JUŻ TEGO DOŚĆ

written by: Barth La Picard

"Nadszedl czas"

NADSZEDŁ CZAS UNIEŚĆ WYSOKO TWARZ
CHŁODNYM OKIEM SPOGLĄDAĆ NA TEN DZIWNY ŚWIAT
MOCNO ZACISNĄĆ PIĘŚCI NA RAZ
NIEWAŻNE GDZIE JESTEŚ, CO ROBISZ W TEN CZAS
NIEPOKOJĄCE MYŚLI, ŻYCIE W NIESŁAWIE
PONIŻONY PRZEZ GŁUPCÓW, JEDNAK STOJĘ DALEJ
PATRZĄC WSTECZ ZDAJĘ SOBIE SPRAWĘ
ŻE JEDNAK NIC NA TO NIE PORADZĘ

ZOSTAŁEM SAM
CZUJĘ SIĘ CAŁKIEM NIEWIDZIALNY
ALE STOJĘ MOCNO
NIGDY SIĘ JESZCZE NIE UGIĄŁEM

BEZ BLASKU SŁOŃCA NUDA AŻ STRACH
NIE SŁUCHAM ŻADNYCH ZNIECHĘCAJĄCYCH KŁAMSTW
WOLNO WYPOWIEM TO CO MYŚLĘ
PÓŹNIEJ WPISANY NA CZARNĄ LISTĘ
NIC NIE JEST TERAZ TAK REALNE JAK BÓL
PRZYJMUJE NA MOJE CIAŁO TYSIĄCE KUL
NIE MA POTRZEBY SŁUCHAĆ TEGO CO MÓWIĄ
PRĘDZEJ CZY PÓŹNIEJ SAMI SIĘ ZAGUBIĄ

ZOSTAŁEM SAM
CZUJĘ SIĘ CAŁKIEM NIEWIDZIALNY
ALE STOJĘ MOCNO
NIGDY SIĘ JESZCZE NIE UGIĄŁEM

ZOBACZ JAK SIĘ PŁASZCZĄ
CZOŁGAJĄ U TWYCH DRZWI
OPĘTANY I NAIWNY
SZALONY UMYSŁ ICH

CHLEJĄ WZNOSZĄ TOAST
TERAZ TWOJA KOLEJ JEST
KUPIĄ CIĘ I SPRZEDADZĄ
BĘDZIESZ JAK ZWYCZAJNY ŚMIEĆ


written by: Barth La Picard

"Robactwo"

ROBACTWO OBLAZŁO ZIEMIĘ
ZADUFANE W SWĄ WĄTPLIWĄ WIELKOŚĆ
NIE POTRAFI DOSTRZEC TEGO
ŻE TO ONO JEST POWODEM MEGO OBRZYDZENIA

KIM ONI SĄ? I KOGO GRAJĄ
LUDZIE NĘDZNE ROBACTWO
OBLAZŁO I ZATRUŁO ZIEMIĘ

ZABIJAJĄ SIĘ DLA RELIGII
BRAT BRATU STAŁ SIĘ DZISIAJ WROGIEM
POKRZYWIONE TWARZE W TELEWIZJI
ZA PÓŹNO NA POKÓJ CHOĆ WSZYSCY GO CHCEMY

FANATYCY ŻYJĄCY W CIEMNYCH KRAINACH
NA SIŁĘ PRÓBUJĄ ZMIENIAĆ ŚWIAT
KREW CIĄGLE PO ZIEMI SPŁYWA
JEDEN CZŁOWIEK ZAPRAGNĄŁ BYĆ BOGIEM


written by: Barth La Picard
lyrics by: Bazaborath