|
GRIMLORD "NOCNA WIZYTA 2003" DEMO
|
||
|
Niespełna 14-sto minutowy materiał zawiera 3
kompozycje: autor: Minister. Black.Emule.GLT.pl --------------------------------------------------------------------------------------------- "Nocna Wizyta" to trzyotworowy materiał obracający się w hard rockowo/heavy metalowej stylistyce, miejscami ocierający się ze swoimi partiami gitar o thrash metal. Dynamiczne i rytmiczne gitary wraz ze sporą ilością melodyjnych bądź ostrych partii solowych tworzą trzon muzyki, wspomagany przez zrównoważoną perkusję i rozbudowane partie basu. Dodatkowymi ozdobnikami są elementy czystych gitar i delikatnych, akcentujących niektóre frazy klawiszy. Na czele instrumentarium stoi wokalista o delikatnie ochrypłej i melodyjnej barwie głosu, śpiewający w języku polskim, co ogólnie nasuwa asocjacje z NON IRON, TSA, a nawet miejscami z początkami TURBO, czy też CETI. Całość brzmi lekko archaicznie, aczkolwiek maniakom pamiętającym lata 80. powinno przypaść do gustu. autor: Gnom. Born to Die. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Nocna Wizyta
to ich pierwsze demo, zawierające 3 konkretne kawałki. Konkretne
bo nie ma tu miejsca na kompromis, jest szybko i agresywnie. Kompozycję
są przemyślane, nie są nudne, proporcje wokal/gitara są
właściwe - słowem wszystko jest na swoim miejscu i w
odpowiedniej ilości. Tym co wywarło na mnie naprawde pozytywne
wrażenie to wszechobecna harmonia i melodia. Widać, że
linie wokalu są przemyślane i nie są tworzone na zasadzie
"po prostu, aby coś było". Dzieki temu można
poczuć, że mamy do czynienia z zespołem na pewnym już
poziomie. Druga sprawa: solówki. Naprawdę widać, że człowiek,
który wziął się za ich układanie, zna się na
rzeczy. Jeśli chodzi o teksty to są napisane po polsku. Nie wiem
już czy to dobrze czy źle. Dobrze, bo ułatwiają
odbiór, pozwalają pełniej zrozumieć przesłanie, itp.
Ale z drugiej strony gdy teksty o śmierci i tego typu tematyce
przedstawione zostaną w naszym rodzimym języku to momentami
brzmią one wręcz kiczowato i śmiesznie. Ale w tym przypadku
raczej nie zmniejszają one wartości płyty. autor: [Grom]. MusicInside.pl ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Wrocławski Grimlord
już rok stara się zaistnieć na rodzimej scenie heavy
metalowej. Ich styl to swoista hybryda hard rocka i heavy metalu podparta
w niewielkiej ilości klawiszami. Na demo składają się
jedynie trzy utwory, czyli 14 minut muzyki. Kawałki są
melodyjne, w miarę łatwo przyswajalne i okraszone dość
ciekawymi solówkami. Słychać, że muzycy znają się
już trochę na swoich instrumentach. Bardzo dobrze się tego
słucha, jednak nie można oprzeć się wrażeniu, iż
nie jest to specjalnie oryginalny czy odkrywczy materiał. Teksty tych
trzech utworów śpiewane są w języku polskim. Na szczęście
Grimlordowi udało się uniknąć błędu innych
bandów, śpiewających w naszym języku, ponieważ brzmią
one poprawnie i naturalnie. Jak dla mnie jednak wokalista mógłby
śpiewać troche bardziej ostro, bardziej wyraziście. autor: grzesiek 6+/10 Metal RuleZ ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Grimlord powstał we Wrocławiu w 1999 roku. Ich
muzyka to typowy heavy metal inspirowany dokonaniami Iron Maiden,
Metallica, Mercyful Fate. W 2003 roku nagrali trzy utworowe demo zatytułowane
Nocna wizyta. autor: Miodek Metal.pl ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Kilka recenzji tego materiału, jakie udało mi
się znaleźć w sieci dawały nijaki obraz demka . W tym
sensie, że każde omówienie na coś narzekało - a to na
wokal, a to na muzykę. W każdym są również pewne
racje... ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Popełniłem poważny błąd!
Zanim dostałem do rąk demo zespołu Grimlord, miałem
wcześniej okazję zobaczyć i usłyszeć ich koncert
w chorzowskiej Rampie. Niestety tamtego wieczora totalnie zawiodła
publika i Wrocławianie wraz z pozostałymi kapelami grali niemal
przy pustej sali. Mimo tego przykrego faktu należy zaznaczyć,
że ich występ okazał się zdecydowanie najciekawszym.
Pokazali heavy rock na cholernie dobrym poziomie, poparty w dodatku
nieprzeciętnymi umiejętnościami. Na „Nocnej Wizycie ich
muzyka w poróNocnej Wizycie”
ich muzyka włem „na żywo”
wychodzi niestety dosyć przeciętnie. Mimo, nawet interesujących
linii melodycznych brakuje jej mocy, która potrafiłaby słuchacza
„porwać ” ić, żeby padł z wrażenia. Tego
niestety tu nie znalazłem, a szkoda. Wcześniej w stosunku do
muzyki Grimlord, użyłem określenia „heavy rock”, choć
utwory zawarte na ich krążku dryfują raczej w stronę
melodyjnego hard rocka. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby
panowie zagrali nieco „ciężej” i gitary byłyby tu nieco
głośniejsze to „Nocna Wizyta” stałaby się
ciekawsza. Póki co to owszem słyszymy partie gitarowe, „często
i gęsto”, ale i tak na pierwszy plan w większości materiału
wysuwa się wokal, który brzmi poprawnie, ale nic poza tym. Gdyby nie
to, że słyszałem Grimlord „na żywo”, to stwierdziłbym,
że przed zespołem bardzo dużo pracy. Stało się
jednak inaczej i znam możliwości tych panów. Wydaje mi się,
że przy nagrywaniu nowego krążka, ciekawiej dobiorą
materiał, a i sama realizacja, która w przypadku „Nocnej Wizyty”
nie jest powalająca, będzie stała na naprawdę wysokim
poziomie. Tyle moich „wniosków, z któw”, z którymi pewnie nieę
zgodzą, no ale trudno, takie życie. Na koniec nie pozostaje mi
nic innego jak polecić czytelnikom występ „live” wrocławskiego
zespołu, bo myślę, że mogą mile was zaskoczyć
swoim koncertowym brzmieniem! ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Chłopaki z Wrocławia pogrywają sobie heavy wymieszany nieco z hard rock'iem a nawet momentami elementami thrash metalu. Do tego mamy polskie teksty i takież same wokale. Całość nie wywarła na mnie zbyt wielkiego wrażenia, i mimo, że nie odmówię Grimlord dobrego rzemiosła i zgrania, to "Nocna wizyta" zadziałała na mnie bardzo sennie. A powinno być inaczej. Grimlord to dla mnie zjawisko dejavu, już to kiedyś wszystko słyszałem i nie zbyt mnie jara słuchanie odgrzewanych kotletów. Ja nie przeczę, że komuś się to demko na pewno spodoba i wręcz jestem przekonany, że Grimlord już znalazł jakichś swoich zwolenników. Niestety mi ono w ogóle nie przypadło do gustu, ale będąc obiektywnym łatwo można stwierdzić, że totalni miłośnicy heavy metalu/hard rocka znajdą na "Nocnej wizycie" niejeden ciekawy dźwięk. I do tych ludzi Grimlord powinien właśnie trafić ze swoją muzyką.
autor: Tom ocena: 5/10 The Nocturnal Battle of Chariots
|