Działanie

W DZIAŁANIU dobrze jest być stanowczym od samego POCZĄTKU, jak będziesz za ciepły i miły na wstępie a później dopiero zaczniesz podchodzić do tematu z ikrą i zębem, ba realizował się konsekwentnie, to współpracownicy po jakimś czasie mogą zarzucić ci przykładowo coś w stylu: Hmm. ZMIENIŁEŚ SIĘ. Podobnie w przypadku kiedy pracujesz nad jakimś większym przedsięwzięciem, przedstawiając zarys planu dla kilku lub kilkunastu osobom i nieoczekiwanie po jakimś czasie niech ci się tylko NOGA POWINIE albo coś w terminie poprzestawia, chwilowy kryzys, brak środków albo problemy ze zdrowiem, to zwróć uwagę na takie osoby na ich zachowanie. Obserwuj. Mogą mieć jakieś pretensje nie uzasadnione, wyimaginowane urazy, opary w stylu oszukałeś mnie draniu. Reasumując, życzę wszystkim udanych relacji z bliskimi. Tylko pamiętajcie, jak będziecie coś robić wspólnie z ludźmi, nie ważne z kim to zabezpieczajcie się pisemnie. Pod wpływem emocji ludzie mogą zmienić się nie do poznania, być wrogo nastawionym, jednocześnie płatać takie figle, że hej. A wystarczy tylko więcej rozmawiać, pytać a mniej rozmyślać niż tworzyć chorobotwórcze myślokształty. Wszyscy mają pod górkę, taplamy się w tym samym błocie.

Stonoga

*Historia o stonodze

Płynność i elastyczność, jakiej poszukuje adept muzycznego stylu, najlepiej da się opisać na przykładzie opowieści o stonodze. To wielonożne stworzenie zapytano jak sobie radzi z poruszaniem się na wszystkich swoich nogach. Kiedy zaczęła się nad tym zastanawiać zaplątała się i upadła. Także wszystko jest naturalnym procesem, a rozmyślanie wytrąca naturalny bieg życia.

Gdyby perkusista albo basista śpiewający zaczął rozmyślać w połowie koncertu i zastanawiać się w stylu: „Jak mi udaje się śpiewać i grać te trudne frazy jednocześnie?”. To po dłuższej chwili zaczęłyby się kłopoty oraz wewnętrzne zaburzenia równowagi.

Płyta

Koleś zaczepia mnie we Wrocławiu i cieszy w empiku się że ściągnął za darmo z wareza drugą naszą płytę. Żalił mi że oryginalna jest droga w sklepie. Ja mu mówię że nikt cie nie pogania. I że nie musisz się śpieszyć, będziesz miał kasę to sobie kupisz sobie za rok, dwa za 5 a nie teraz. Przecież one się pojawiają co jakiś czas a ja i tak się będę tym zajmował więc bez bólu.

Powiedziałem mu że jest masę kapel które nagrywają płytę w 7 dni i są tańsze.
My niestety tanio się nie sprzedajemy ponieważ wiem ile czasu i kosztów pochłania
przykładowo sam projekt okładki. wytłumaczyłem mu że ja nie mam na to wpływu i że cd + pudełka z tyłka za darmo mi nie wylatują podczas snu tylko zajmują się tym drukarnie. Ponadto koszty studia, dojazdy i inne takie jak wartość utworów
jako sztuka to wychodzi o wiele więcej niż jest, to było aaahhaaaaaaaaaaaaaaaa i zdziwienie.;):)

I to ma być drogo??

Uwaga: Wyjście z dziewczyną na kawę do lokalu kosztuje tyle. Co to jest?

A później jak wyszedłem stamtąd pomyślałem sobie „chłopie idź do pracy”
za doświadczenie i wiedzę się płaci. Coś za coś nigdy nic za darmo, każdy kto zna się na męskich sprawach powinien to wiedzieć

Załoga…

*Moje obserwacje na temat zespołów /skuteczności/
na podstawie własnych doświadczeń z przeszłości…

Każdy zespół, grupa powinna posiadać swojego lidera który podejmuje ostateczne decyzje. Nie może być dwóch liderów, nie wspomnę już o trzech lub czterech na zespół..

Nie chodzi o to żeby nie mieć zdania, oczywiście w swojej profesji każdy je posiada a lider powinien je uwzględniać.Tylko dobrze zorganizowany zespół może skutecznie funkcjonować. A całe ryzyko i plan podejmuje lider! W każdej pracy grupowej
Osoby /członkowie/ którzy skupiają się na swojej funkcji i robią co do nich należy, to wtedy może wyrażać się w pełni jako jeden organizm i być tworem żywotnym. Każdy instrumentalista nie powinien skupiać uwagi na sobie czy swoim ego lecz skupiać uwagę na wszystkich. Głównie zadać sobie w myśli pytanie: Co mogę zrobić żeby poprawić skuteczność w grupie?.

Idealnym przykładem może być załoga w czołgu podczas szturmowania.
Każdy w nich ma określone zadanie

*ładowniczy, *działonowy, *mechanik-kierowca, *dowódca.

Każdy z nich jest ważny i potrzebny, jeżeli tylko jeden się wyłamie, cała załoga kuleje. Każdy z nich robi swoje nie skupiając myśli wyłącznie na sobie, ale powinien mieć świadomość całości, w tym przypadku na kolegach.To wtedy możemy mówić że taka maszyna jest sprawnie zarządzana oraz jest potężnie skuteczna w swoich działaniach. Kiedy dajmy na to ładowniczy, nie wykonuje rozkazów przykładowo zamiast ostrej używa ślepej amunicji to w załodze dochodzi do nieporozumień. To samo tyczy się kierowcy, który raz na komendę „na lewo” wykona zwrot „na prawo” itp. W sprawach koncepcji, wizji czy taktyki. W rezultacie czołg staje się łatwym celem, zorganizowaną rozpaczą.Innymi słowy nieskoordynowanym tańcem albo pływaniem po lodzie.