Rozmowy przy piwie

Mój znajomy Piotr B. w Dużej Brytanii kiedyś powiedział mi przy piwie swoją złotą myśl.

Spotkaliśmy się zmęczeni po robocie, aby pooglądać mecz. I nagle rzekł: Wiesz Bartek, są czasem takie osoby (Miał na myśli „niegrzeczne, awanturnicze, które nie płacą rachunków na czas, lawirując w żywe oczy”)…….. Na których nie działa nic ani wiedza, ani edukacja, ani witaminy, praca, dobre serce, czy słowo, a nawet fakty, czy zasady. Tak siedzimy razem przy piwie i dumamy, a on po chwili odparł….. bardzo spokojnym głosem: Dopiero po soczystym liściu z otwartej ręki niektóre takie osoby dostają olśnienia, a w głowie coś przeskakuje i znienacka przychodzi natchnienie i olśnienie, pojawiają się możliwości nieograniczone. Co więcej? Okazuje się, że później są to fajne chłopaki, z którymi można robić interesy. Ich arogancja i buta zanika……. Wziąłem łyk browarka, popatrzyłem na niego i pomyślałem, jakie to wszystko wkoło jest dziwne.

piwko

Działanie

W DZIAŁANIU dobrze jest być stanowczym od samego POCZĄTKU, jak będziesz za ciepły i miły na wstępie a później dopiero zaczniesz podchodzić do tematu z ikrą i zębem, ba realizował się konsekwentnie, to współpracownicy po jakimś czasie mogą zarzucić ci przykładowo coś w stylu: Hmm. ZMIENIŁEŚ SIĘ. Podobnie w przypadku kiedy pracujesz nad jakimś większym przedsięwzięciem, przedstawiając zarys planu dla kilku lub kilkunastu osobom i nieoczekiwanie po jakimś czasie niech ci się tylko NOGA POWINIE albo coś w terminie poprzestawia, chwilowy kryzys, brak środków albo problemy ze zdrowiem, to zwróć uwagę na takie osoby na ich zachowanie. Obserwuj. Mogą mieć jakieś pretensje nie uzasadnione, wyimaginowane urazy, opary w stylu oszukałeś mnie draniu. Reasumując, życzę wszystkim udanych relacji z bliskimi. Tylko pamiętajcie, jak będziecie coś robić wspólnie z ludźmi, nie ważne z kim to zabezpieczajcie się pisemnie. Pod wpływem emocji ludzie mogą zmienić się nie do poznania, być wrogo nastawionym, jednocześnie płatać takie figle, że hej. A wystarczy tylko więcej rozmawiać, pytać a mniej rozmyślać niż tworzyć chorobotwórcze myślokształty. Wszyscy mają pod górkę, taplamy się w tym samym błocie.

DREAM CREW

*Dream team (potocznie)

Jest jak KOMANDO – Specjalne jednostki! Dobry Team musi mieć odwagę.
Szybcy, wściekli i zwarci jak Cichociemni. A nie może tak, a może nie.

(Po takiej rozmowie wiesz że teamu nie ma).

*Słuchaj przydało by się to i tamto będziesz?
-Bo ja wieeeem? dzisiaj??? Nie.., ja dzisiaj nie mam na to ochoty..
bo tu koło ROWA mi coś wyszło…
*To sobie poskacz to ci pęknie, albo SIOSTRĘ poproś niech cie kopnie w dupę.
-Hmmm czy ja wieeeem? moooże póznieeej…
*A czemu później?
-Bo mnie boli dupa.

Podejście

Wygląda na to, że najgorsze w życiu to nie mieć POMYSŁU na siebie. Gdyby OKRUTNY Grimlord się rozchorował i ugrzązł w bezruchu, to jestem skłonny odnaleźć się w innych branżach lub gdybym nieoczekiwanie stracił sens w robieniu tego dalej. Jestem przygotowany na wszystkie scenariusze. Jak w starym chińskim przysłowiu „Nie wrzucaj wszystkich JAJ do jednego koszyka” to znaczy obrócić się na pięcie bez sentymentów w tył. Na fotografii siedzę na stołku po koncercie i z mega GRYPĄ. Nie ma, że boli, szkoda mi było naszych FANÓW! Takie jest moje podejście…Barth

Gangsterka

…To pasja do muzyki uchroniła mnie przed gangsterką. Po prostu myślałem o tym wtedy i o przyszłości. To głównie mnie przed nią uchroniło. A dzisiaj? hmmm. Tak ten mroczny 1994 rok. Dzikie czasy,soczki,yoko,lima pod oczami,kastety,bębenkowe pistolety gazowe, Między mosty, Perła, Słoneczko, Neptun, Tropik, Pedek, Romantika, nocne poniewierki,łapanki, poprzestawiane kłykcie, podziurawione levisy 501, smród gazu łzawiącego, sławny murek, kumite, finka w czyiś pośladkach, jakaś krew na ramonesce, konsumy, pan pójdzie z nami, nokauty, stukające głowy o posadzkę, samotne buty, latające klucze, karetki, przepychanki koło konsolety, szatni, toalety, piruety, laki, plaskacze, darmowe kino, obiady w mambie, połamane kije bilardowe, podarte koszule,zapach hemoglobiny w powietrzu ehh, kiedyś usiądę i zacznę pisać książkę, szkoda że nikt nie miał wtedy kamery vhs, A może to i nawet dobrze…

No i na słuchawkach oczywiście BLACK METALOWY – BORN DEAD ! Z Black Sabbathowymi syrenami w tle.